wtorek, 4 września 2012

Poddrzewne szaleństwa :)

W ostatnim tygodniu wakacji udało mi się pojechać z synem do parku linowego. Była to nasz pierwsza taka wyprawa - nie myślałam, że będzie to dla niego aż taka frajda :) 
Niestety, jego wzrost nie pozwalał jeszcze na to, aby wejść na poziom średni, ale i na dziecięcym zabawy było co niemiara! 
Ja oczywiście latałam pod drzewami i cykałam zdjęcia, uwieczniając radość mojego, na co dzień dość poważnego, dziecka...
I jak sobie patrzę na te zdjęcia, to takie ładne są - takie naturalne.
Bo trzeba wiedzieć, że mój syn ma prawie 9 lat..., no i nadszedł dla niego niestety ten czas, kiedy nie chce pozować do zdjęć :(
Ba, pozować! On w ogóle nie chce patrzeć w stronę aparatu, ucieka, chowa się, jakby ten niewielki sprzęt miał go pogryźć, pokąsić i Bóg wie, co jeszcze.
A tam, pod tymi drzewami po prostu był szczęśliwy, był sobą, a ja, równie szczęśliwa mama, mogłam sobie fotografować do woli :)

I choć dziś już szkoła, choć zaczęła się znów codzienna rutyna, ja postanowiłam zatrzymać, zakląć na chwilę czas.
I pokażę kilka fotek mojego urwisa :)









A przy okazji chciałam zaprosić na pięknego bloga, który organizuje niespodziankowe CANDY! 

http://emiliarus.blogspot.com/2012/08/czas-na-candy-dzien-3-wyzwania.html
 Pozdrawiam i życzę pięknego dnia - chwytajcie ostanie dni lata :)